Odkrywanie smaków, jakie oferuje nam w herbatach Japonia, to ostatnio moje ulubione herbaciane zagadnienie... z przyjemnością pociągnę temat dalej. Jednak wracając do dzisiejszej herbaty Japan Matcha Hana: to niestety muszę przyznać, że informacji na jej temat nie mam zbyt wiele. Chciałbym jednak, by ten post był swego rodzaju wstępem do innych herbat matcha, które czekają na swoją kolej i wypróbowanie...
Japońska ceremonia picia herbaty Chanoyu (z jap. 茶の湯) oznacza tyle, co wrzątek na herbatę*. Niezbędne do jej przeprowadzenia utensylia, są po części wykorzystywane także u nas w domu... dla jednych mogą one stanowić element kolekcji herbacianej, ale z pewnością dla wielu z nas są one dużym ułatwieniem przy przyrządzaniu sproszkowanej herbaty. Dodają także klimatu chwili z tą herbatą.
![]() |
| Tryptyk pt. Cha-no-yu, autorstwa japońskiego artysty Chikanobu Toyohara. Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Japońska_ceremonia_picia_herbaty |
Sama ceremonia Chanoyu odbywa się w pawilonach herbacianych, usytuowanych w ogrodach. Przykładem może być ten, który znajduje się w ogrodzie japońskim we Wrocławiu. Wszystkie elementy, wykonywane ruchy nie są przypadkowe, i podlegają rygorystycznym zasadom*. Zagłębiać się w ten temat nie chcę, ponieważ każdy, kto jest zainteresowany tematem i tak wie z czym to się je, a zainteresowanym, jednak nie wtajemniczonym, polecam źródła w Internetach, ponieważ temat ten jest dość obszernie opisany i zobrazowany nawet w języku polskim. Warto jednak przytoczyć słowa z Wikipedii na temat Drogi herbaty, które w przystępny sposób obrazują historię Chanoyu:
Ceremonia chanoyu (...) przebyła długą drogę (...) od roli napoju i leku, jako część obrzędów świątynnych oraz atrakcja przyjęć i rozrywek arystokratów, aż w końcu stała się istotnym elementem kultury medytacji zen i estetycznej koncepcji widzenia świata. (...) Jednoczy artystyczną kreatywność, wrażliwość na przyrodę, myśl religijną i wymianę społeczną. Źródło: https://pl.wikipedia.org/Teraz chciałbym skupić się na utensyliach, które udało mi się zdobyć, i które uważam za przydatne w naszym życiu codziennym, przy przygotowywaniu herbaty matcha. Przykładowy komplet:
- Matchawan - czyli pokaźnych rozmiarów czarka do herbaty, ułatwiająca jej przygotowanie (spienienie przy użyciu "miotełki") w naczyniu:
- Chasen - bambusowa "miotełka", służąca do ubijania herbaty.
- Kusenaoshi - stojak na chasen, który pomaga naszej "miotełce" zachować odpowiedni kształt.
- Chashaku - bambusowa nabierka do matchy.
Przygotowanie takiej herbaty w warunkach domowych, wykorzystując wyżej wymienione utensylia, to połączenie wygody, z fajnym klimatem, imitującym chociaż w pewnym stopniu to, co oferuje japońska ceremonia Chanoyu. W moim przypadku, taka mini-ceremonia wygląda w następujący sposób:
Przygotowuję około 100ml wody o odpowiedniej temperaturze (około 70-80 stopni, w zależności, jaką poleca sprzedawca/producent herbaty). Następnie 2 łyżeczki chashaku herbaty przesiewam przez siteczko prosto do wcześniej ogrzanego matchawanu. Do czarki wlewam 100ml wody, i przez około pół minuty ubijam herbatę wykorzystując do tego chasen. Tutaj mamy możliwość wyboru: wykonujemy miotełką ruchy w kształcie litery M lub litery W ;) w taki sposób, aby nie dotykać dna matchawanu. Kiedy pojawi się delikatna pianka, herbata gotowa jest do spożycia (a następnie powinno się ją wypić w trzech łykach).
Wracając do matchy, to nie mogę się zbytnio wypowiedzieć na jej temat, ponieważ nie mam porównania z innymi herbatami tego gatunku. Przy drugiej, trzeciej będzie mi zdecydowanie łatwiej, mając już jakieś odniesienie... Faktem jest, że tę kupiłem jakiś czas temu, nie przykładając wagi do tego, że lepszym wyborem jest herbata sprzedawana w określonych porcjach, i w zapuszkowanej formie, dzięki czemu zachowuje ona swoją jakość. Ta jednak była kupiona jako sypana matcha na wagę.
Pianka, którą uzyskałem po 30 sekundach ubijania okazała się naprawdę pokaźnej grubości. Gdzieś kiedyś czytałem, że zła matcha nie daje ładnej pianki...
Szkoda tylko, że zdjęcie nie oddaje jej prawdziwego wyglądu. Na zdjęciu wydaje się (tj. sama matcha) bardzo rozjaśniona.
Co do smaku matchy, to ta odznacza się silnymi, roślinnymi nutami, delikatną goryczką, która spleciona jest z równie delikatną słodyczą. Jeżeli inne, droższe i "zapuszkowane" herbaty mają smakować lepiej, to już się cieszę, i nie mogę się doczekać, aż je spróbuję, ponieważ już czekają na półeczce z innymi herbatami.
Pianka, którą uzyskałem po 30 sekundach ubijania okazała się naprawdę pokaźnej grubości. Gdzieś kiedyś czytałem, że zła matcha nie daje ładnej pianki...
Szkoda tylko, że zdjęcie nie oddaje jej prawdziwego wyglądu. Na zdjęciu wydaje się (tj. sama matcha) bardzo rozjaśniona.
Co do smaku matchy, to ta odznacza się silnymi, roślinnymi nutami, delikatną goryczką, która spleciona jest z równie delikatną słodyczą. Jeżeli inne, droższe i "zapuszkowane" herbaty mają smakować lepiej, to już się cieszę, i nie mogę się doczekać, aż je spróbuję, ponieważ już czekają na półeczce z innymi herbatami.
