Pokazywanie postów oznaczonych etykietą R. Tomczyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą R. Tomczyk. Pokaż wszystkie posty

3.12.2015

"Zapiski o herbacie" - R. Tomczyk przy Gunpowderze Temple of heaven

Dawno nie pisałem o żadnej książce, która dotyczyłaby tematu herbaty. Dzisiejsza pozycja, to klasyka sama w sobie. Niezbędna lektura dla każdego herbaciarza, osoby zafascynowanej tematem herbacianym, lub po prostu dla kogoś, kto nie siedzi w temacie, a chciałby się czegokolwiek dowiedzieć o herbacie. 


Zapiski o herbacie udało mi się zdobyć z ostatnich egzemplarzy, o których autor wspomniał na swoim blogu. Długo nie musiałem się zastanawiać nad kupnem, ponieważ wiedziałem że nie ma na to czasu, oraz że taka okazja się już raczej nie powtórzy. 


Co do samej książki, to jest ona wydana w twardej oprawie. Tematy, których dotyczy treść, można podzielić na dwie, podstawowe części. Pierwsza z nich dotyczy tajemnicy herbacianych liści oraz wiadomości ogólnych o krzewie (znajdziemy tutaj informacje o charakterystyce krzewu camelii thea sinensis, o procesie powstawania herbaty, klasyfikację herbat oraz in.). Druga jest poświęcona herbatom krajów Dalekiego Wschodu. Największa część dotyczy Chin (w tym Tajwanu), następnie Japonii, Korei, Wietnamu, a także tematu odkrywania herbaty przez Zachód. 

Teraz chciałbym napisać kilka subiektywnych słów, na temat niniejszej pozycji. Niezaprzeczalnym jest fakt, że autor doskonale zna się na tym, o czym pisze. Dodatkowo, przekazuje czytelnikowi wszystkie informacje w sposób nieskomplikowany, skondensowany, dzięki czemu odbiorca z łatwością może zapamiętać informacje zawarte w książce. Dla osób, które co nieco wiedzą o herbacie, pozycja ta może stanowić usystematyzowanie, oraz uzupełnienie wiedzy. Wśród wielu informacji, znajdziemy w niej także porady, dotyczące zaparzania konkretnych herbat, co zdecydowanie ułatwia osobom początkującym (i nie tylko) prawidłowe dobranie parametrów, do konkretnej herbaty. Tekst uzupełniony został wieloma fotografiami, co także pozytywnie wpływa na odbiór jak treści, tak i samej książki. 

Przykładowa strona w Zapiskach o herbacie

Należy także podkreślić, że jest to książka napisana po polsku, dla polskiego czytelnika (lub oczywiście dla osoby znającej język polski). Dlatego, nie znajdziemy tutaj różnych, dziwnych określeń np. na utensylia, przekształconych przez tłumacza. Wszystko jest napisane tak, jak być powinno. 

Jedynym minusem jaki dostrzegam dzisiaj w Zapiskach o herbacie, to fakt, że niestety ciężko będzie ją zdobyć... A uważam, że każdy powinien taką pozycję na półce mieć. Książka ta ma jeszcze coś, czego bardzo nie lubię: kredowy papier. 

Kiedy pisałem tę recenzję, zaparzyłem sobie w międzyczasie herbatę: chińskiego klasyka - Gunpowdera. Dla jej opisania, jako źródło wykorzystłem właśnie książkę Roberta Tomczyka Zapiski o herbacie. Autor podaje w niej informację, że jest ona prawie nieznana w kraju, z którego się wywodzi. Ciekawą informacją jest także fakt, że Gunpowder (Zhu Cha) jest jedną z najstarszych herbat, która jest dostarczana do Europy. Gunpowder, który zaparzyłem to Temple of heaven. Również o nim napisane zostało kilka słów: ciekawym jest fakt, że zdobył on złoty medal na targach żywności w Madrycie*. 


Mój Gunpowder pochodzi z obszaru Enshi, w prowincji Hubei, z ogrodu Maoba. Herbatę zaparzyłem wodą o temperaturze 80 stopni. Listki w proporcji 2 gramów na 100 mililitrów wody. Dwa parzenia trwały kolejno: 1min. 30 sek.; oraz 2min. 30sek. Napar bursztynowego koloru, w smaku był z jednej strony delikatny, z drugiej mocny, z przytupem. Naprawdę ciekawe połączenie. Odznaczał się delikatnym, metalicznym posmakiem. W sumie nie ma się nad czym rozwodzić, bo jest to klasyk nad klasykami, tak samo jak Zapiski o herbacie, wśród polskich lektur o herbacie. 



*R. Tomczyk: Zapiski o herbacie. Warszawa: "Fu Kang" 2009r. s. 83.